Savoir-vivre nastolatka EDWARD GUZIAKIEWICZ



Rozdział drugi
Świat w oczach słodkich aniołków

Z piegowatą buźką

A

ch, te piegi! Nie dają mi spać po nocach. Mam całą twarz w piegach, a do tego jestem ruda. Moje płomienne włosy bywają powodem kpin i żartów. Gdyby nie te dwa mankamenty, mogłabym startować w wyborach na najpiękniejszą z kobiet, gdyż figurę mam bez zarzutu. Moi znajomi uważają, że jestem świetnie zbudowana i zgrabna. Wszystko na swoim miejscu. I myślę, że się nie mylą, ani że nie próbują brać mnie pod włos.

Lolita, l. 17


Kolor włosów? Cóż to za kłopot, zważywszy multum farb i szamponów koloryzujących, dostępnych na rynku. Tę kwestię warto przedyskutować z doświadczoną kosmetyczką. Pomoże wybrać odcień, który będzie pasować do cery. Na piegi natomiast nie ma lekarstwa. Niepodobna pozbyć się tych rozsianych po twarzy i szyi drobnych pigmentowych plamek. Co najwyżej można próbować je rozjaśnić. Najlepiej więc je pokochać. Jeżeli sama je polubisz, polubi je również twój chłopak. W sekrecie ci zdradzę, że wielu mężczyzn wprost marzy o całowaniu piegowatej buzi.

Mankamentem można się niekiedy posłużyć jak liczącym się atutem i niektórzy to potrafią. Spróbuj spojrzeć na siebie od tej strony. Zadbaj więc o odpowiedni, może niekonwencjonalny makijaż i pokaż, że jesteś oryginalna pod względem aparycji i urody. Oczywiście, jeśli się uprzesz, możesz pokusić się na wizyty u kosmetyczki, dermatologa lub specjalisty z dziedziny medycyny estetycznej. Stosuje się bowiem — z mniejszym lub większym powodzeniem — różne metody usuwania przebarwień naskórka. Niektóre wszakże kosztowne.

I jeszcze jedno! O tym, jak wypadasz w oczach bliźnich, decyduje nie tylko twoja uroda. Również twoja psychika, a zwłaszcza pułap samoakceptacji. Jeżeli dasz się poznać jako zadowolona z siebie, radosna i afirmująca świat dziewczyna, nie będą rzucać się w oczy drobne uszczerbki twej powierzchowności.